"Wylać dziecko z kąpielą" - skąd się wziął związek frazeologiczny?

foto

Drzeworyt, XV w.

W późnym średniowieczu, po epidemii dżumy, do serca wzięto sobie powiedzenie, że częste mycie skraca życie i jak ognia unikano łaźni, gdzie jak sądzono najłatwiej zarazić się jakąś jakąś chorobą. Przygotowanie kąpieli w domu nie było sprawą prostą. Należało wcześniej przynieść wody ze studni lub rzeki i zagrzać ją w odpowiednio dużych naczyniach. Kąpieli zażywano więc oszczędnie, kilka razy w roku. Osoby myjące się obowiązywał pewien porządek podniesiony niemal do rangi rytuału.

Duża wanna wypełniana była ciepłą wodą. Wchodził do niej najpierw mężczyzna, głowa rodziny, który jako jedyny cieszył się przywilejem kąpania w czystej wodzie. Po nim do tej samej wanny z tą samą, choć już nieco chłodniejszą wodą, wchodzili starsi synowie i inni mężczyźni należący do rodziny. Następnie kobiety w kolejności zgodnej z rodzinną hierarchią, dzieci, a na końcu niemowlaki. Do tego czasu woda była już tak brudna, że czasem można było w niej coś zgubić, np. dziecko. Stąd właśnie wzięła się przestroga "nie wylej dziecka z kąpielą".

Ten związek frazeologiczny znaczy ni mniej, ni więcej tylko - uważaj, abyś chcąc osiągnąć jakiś cel, nie stracił czegoś cenniejszego. O powstawaniu i rodzajach związków frazeologicznych przeczytasz tutaj »

Zobacz także