Edusens

Szukasz najlepszych streszczeń, wnikliwych opracowań i oryginalnych interpretacji lektur? Trafiłeś na właściwą stronę. Znajdziesz tu mnóstwo wyczerpujących informacji, które przydadzą Ci się w szkole. Zostały profesjonalnie przygotowane. Z łatwością je zapamiętasz. Edusenowne materiały dostępne są w wersji do czytania (pliki PDF) i do słuchania (pliki MP3). Możesz je odsłuchać lub przeczytać na przerwie, w drodze do szkoły, w trakcie innych, ciekawszych zajęć. W ciągu kilku minut zdobędziesz potrzebną wiedzę, a potem dobrze napiszesz klasówkę, zdasz egzamin, maturę.

Korzystaj z wyjaśnień zagadnień gramatycznych i językowych, które umieściliśmy w części język i gramatyka. Po odsłuchaniu lub przeczytaniu edusensownych materiałów błyskawicznie odróżnisz części mowy, części zdania, rodzaje wypowiedzeń, funkcje tekstów i środki stylistyczne, które zostały w nich użyte. Codziennie dodajemy nowe materiały. Zaglądaj do nas często!


Nowości

Adam Mickiewicz uwolnił przyjaciela z więzienia obcinając mu brodę


Portret Adama Mickiewicza

Od początku 1848 roku Adam Mickiewicz zaangażowany był w stworzenie polskiego Legionu we Włoszech i przebywał przez kilka miesięcy na Półwyspie Apenińskim.

Kiedy w czerwcu tegoż roku na ulicach Paryża wybuchło powstanie, poeta był poza granicami Francji. Wielu polskich emigrantów włączyło się jednak w rewolucyjne potyczki. Wśród nich był przyjaciel Mickiewicza z czasów wileńskich, filomata, towarzysz więziennych doświadczeń, Józef Jeżewski. Polak zobaczywszy Francuzów na powstańczych barykadach, udał się do zwaśniowych z oliwną gałązką pokoju. Walczący uznali go za pomyleńca, a że nie ustawał w swej pokojowej agitacji i nie chciał opuścić miejsca zamieszek, został aresztowany przez policję i osadzony w więzieniu. Dzięki wstawiennictwu przyjaciół prefekt policji obiecał zwolnić delikwenta do domu, pod warunkiem wszakże, że zgoli swą okazałą brodę, ktora wówczas uchodziła za symbol poparcia dla idei anarchistycznych i wywrotowego socjalizmu. Pomimo że Jeżewskiemu groziła deportacja do Rosji, bohatersko odmówił zgolenia zarostu, twierdząc: "Jeśl ja nie jestem winny to cóż winna jest moja broda". Zrozpaczona żona bohatera poprosiła o pomoc Mickiewicza, który właśnie wrócił do Francji. Wieszcz włożył do kieszeni nożycei i ruszył do więzienia ratować przyjaciela. Tam własnoręcznie skrócił zarost Józefowi do rozmiarów akceptowanych przez władze.

Pewnym pocieszeniem dla Jeżewskiego był kategorycznie wyekzekwowany nakaz zgolenia bród przez wszystkich profesorów paryskich uczelni.

Konia z rzędem czy zrzędę


Jan III Sobieski na koniu z rzędem

W dawnych czasach, przed wynalezieniem samochodu, najbardziej eksluzywnym środkiem transportu w naszej części świata były konie. Podobnie jak obecnie auta, wśród końskich ras były te uchodzące za bardziej prestiżowe i te przeznaczone dla mniej zamożnych przedstawicieli szlachty. Sam koń nie wystarczał jednak, by w miarę komfortowo przemieszczać się. Jego właściciel potrzebował do niego całego szeregu rzeczy łącznie nazywanych rzędem.

Zygmunt Gloger w " Encyklopedii staropolskiej" zanotował, że "rząd" składał się z siodła z czaprakiem i pokryciem wierzchem, z uzdy, podpiersia i podogonia. Zgodnie z przekazem dawnych pamiętnikarzy, Polacy stroili swoje zwięrzęta w perły, srebro i złoto, drogie kamienie. Złote bywały zwłaszcza strzemiona.

Stąd też wzięła się nazwa bogatego daru. "Konia z rzędem" dostawało się kiedyś za wyjątkowe zasługi, dowody brawurowej odwagi. "Konie z rzędem" były też przedmiotem magnackich zakładów. Ich wartość porównać można współcześnie do ceny najbardziej luksusowych aut bogato wysposażonych, takich które i teraz bywają nagrodami w popularnych konkursach.

Wykorzystując brzmienie frazeologizmu, dowcipny użytkownik język polskiego wymyślił następującą anegdotę.

Pewnego dnia do króla przychodzi dzielny rycerz ze skargą, na nagrodę, którą odebrał w związku ze swoimi bohaterskimi czynami.
- Najjaśniejszy panie - mówi - pokonałem smoka, uratowałem księżniczkę, oswodziłem uwięzionych włościan, a w zamian otrzymałem chudą szkapinę, której nie tylko nie można dosiąść, ale nie da się jej nawet nakarmić, bo tak wybrzydza nad workiem owsa. Proszę o zamianę za obiecanego konia z rzędem!
Król popatrzył na rycerza zniecierlipliwiony i powiedział:
- Mówiłem zrzędę, konia zrzędę...

Zobacz także

Pochlebca doskonały

foto

Per Krafft, Portret I. Krasickiego

Ignacy Krasicki był mistrzem komplementu. Pochwały wygłaszał z dużą łatwością i wdziękiem. Kunszt... więcej »