Edusens

Szukasz najlepszych streszczeń, wnikliwych opracowań i oryginalnych interpretacji lektur? Trafiłeś na właściwą stronę. Znajdziesz tu mnóstwo wyczerpujących informacji, które przydadzą Ci się w szkole. Zostały profesjonalnie przygotowane. Z łatwością je zapamiętasz. Edusenowne materiały dostępne są w wersji do czytania (pliki PDF) i do słuchania (pliki MP3). Możesz je odsłuchać lub przeczytać na przerwie, w drodze do szkoły, w trakcie innych, ciekawszych zajęć. W ciągu kilku minut zdobędziesz potrzebną wiedzę, a potem dobrze napiszesz klasówkę, zdasz egzamin, maturę.

Korzystaj z wyjaśnień zagadnień gramatycznych i językowych, które umieściliśmy w części język i gramatyka. Po odsłuchaniu lub przeczytaniu edusensownych materiałów błyskawicznie odróżnisz części mowy, części zdania, rodzaje wypowiedzeń, funkcje tekstów i środki stylistyczne, które zostały w nich użyte. Codziennie dodajemy nowe materiały. Zaglądaj do nas często!


Nowości

Zabobony


H. Fuseli, Trzy czarownice

Zabobonem, zgodnie ze "Słownikiem języka polskiego" nazywamy wiarę w tajemnicze i nadprzyrodzone związki między zjawiskami, w magiczną moc słów, przesąd. Zabobonem jest także wykonywanie praktyk magicznych wypływających z tej wiary, opartych o przekonanie o ich skuteczności. Współcześnie wyraz ma charakter pejoratywny. Depreconuje określaną nim sytuację.

Nie zawsze jednak tak było. Niewielu użytkowników języka polskiego wie, że w przeszłości wyraz miał neutralne znaczenie i nie widziano w nim nic zabawnego. Słowo wywodzi się z prasłowiańskiego "boboniti", które znaczyło mruczeć, mamrotać, huczeć, wróżyć. Było wyrazem dźwiękonaśladowczym (onomatopeją), naśladującym, niezrozumiałe przez słuchaczy praktyki mamrotania zaklęć przez znachorów, zielarzy, szamanów.

Zabobony nie są przypadłością czasów minionych. Wybitny polski filozof i historyk kultury, Józef Bocheński w swoim dziele "100 zabobonów" wymienił szereg przesądów, którym hołduje człowiek współczesny. Wśród nich znalazły się m.in. bałwochwalstwo wobec takich zjawisk jak humanizm, nacjonalizm czy scjentyzm, demokracja, upatrywanie w dziennikarzach autorytetów, a w literatach nauczycieli narodu, wiara w ciągły postęp ludzkości ku coraz wyższym, lepszym stanom, ku rajowi na ziemi.

Wygwizdów


A. Gierymski, Krajobraz wiosenny

Słownik języka polskiego podaje dwie definicje wygwizdowa. Zgodnie z pierwszą jest to miejsce nieosłonięte od wiatru. Według drugiej definicji miejsce oddalone od centrum, na peryferiach miasta.

Słowo rozpropagował Stefan Zeromski, dowcipnie nazywając Wygwizdowem dzielnicę Klerykowa, gdzie rozgrywa się akcja powieści "Syzyfowe prace". Zeromski zamieścił też najbardziej szczegółowy opis wygwizdowa w literaturze polskiej.

Wygwizdów, opisany przez Zeromskiego leżał w kotlince, posiadał tylko jedną, mocno wykrzywioną ulicę, przy której stały stare, okropnie wilgotne domy. Ich podwórza cuchnęły a mieszkania w budynkach były brudne i ciemne. Dookoła hulał wiatr.

Zobacz także