Edusens

Szukasz najlepszych streszczeń, wnikliwych opracowań i oryginalnych interpretacji lektur? Trafiłeś na właściwą stronę. Znajdziesz tu mnóstwo wyczerpujących informacji, które przydadzą Ci się w szkole. Zostały profesjonalnie przygotowane. Z łatwością je zapamiętasz. Edusenowne materiały dostępne są w wersji do czytania (pliki PDF) i do słuchania (pliki MP3). Możesz je odsłuchać lub przeczytać na przerwie, w drodze do szkoły, w trakcie innych, ciekawszych zajęć. W ciągu kilku minut zdobędziesz potrzebną wiedzę, a potem dobrze napiszesz klasówkę, zdasz egzamin, maturę.

Korzystaj z wyjaśnień zagadnień gramatycznych i językowych, które umieściliśmy w części język i gramatyka. Po odsłuchaniu lub przeczytaniu edusensownych materiałów błyskawicznie odróżnisz części mowy, części zdania, rodzaje wypowiedzeń, funkcje tekstów i środki stylistyczne, które zostały w nich użyte. Codziennie dodajemy nowe materiały. Zaglądaj do nas często!


Nowości

Gbura i buca pożyczyliśmy od Niemców


H. Fuseli, Zmora nocna, detal

Gburem nazywany jest człowiek nieokrzesany, zachowujący się ordynarnie, niegrzecznie, nietaktownie. Synonimem wyrazu jest grubianin, prostak, cham. 

Słowo gbur zapożyczone zostało do polszczyzny z języka niemieckiego w XVI wieku. Pierwotnie oznaczało zamożnych i dumnych gospodarzy. Ponieważ ich zachowanie, zarówno biedniejszym chłopom, mieszczanom jak i szlachcie, wydawać się mogło jako wyniosłe i opryskliwe, wyraz zyskał nowe pejoratywne znaczenie.

Synonimem gbura może być słowo buc. Nazwiemy tak osobę niewychowaną, tępą, zarozumiałą, puszałkowatą. Wyraz pochodzi od niemieckiego butzenmanna. W czasach mitologicznych było to straszydło zamieszkujące ciemne kąty w domu. Nocą wychodziło, by przerazić niegrzeczne dzieci, spuścić lanie tym, którzy zasłużyli, a największych urwisów porwać. Na ziemiach polskich Butzenmanna nazywano pieszczotliwie bucem.

Pięć wcieleń duszy Adama Mickiewicza


Adam Mickiewicz

Adam Mickiewicz wierzył w wędrówkę dusz. W przekonaniach na ten temat utwierdził poetę Andrzej Towiański, którego w początkach lat czterdziestych XIX stulecia autor "Dziadów" uważał za swego duchowego przewodnika i mistrza.

Towiański twierdził, że potrafi odczytywać poprzednie wcielania dusz ludzkich. I tak Mickiewiczowi napisał w jednym z listów, iż wcześniej ten był kolejno:
- prorokiem przed Jezusem Chrystusem,
- rycerzem kamiennym znanym z odwagi, stałości i surowego życia,
- zakonnikiem znanym z surowości i męczeństwa,
- Dziewicą Orleańską.
W tej ostatniej funkcji nie spisał się jednak zbyt dobrze. "Do próżnej Johanny weszła jedna część myśli Boga - dla nieczuwania nie posłyszała drugiej. Opuszczona za to od Boga spaloną była" - pisał Towiański do Mickiewica, sugerując, by ten w obecnym wcieleniu był posłuszny jego sugestiom. Andrzej uważał się bowiem za bożego wysłańca.

Narodowemu wieszczowi jego poprzednie wcielenia musiały bardzo pochlebiać.

Zobacz także