Edusens

Szukasz najlepszych streszczeń, wnikliwych opracowań i oryginalnych interpretacji lektur? Trafiłeś na właściwą stronę. Znajdziesz tu mnóstwo wyczerpujących informacji, które przydadzą Ci się w szkole. Zostały profesjonalnie przygotowane. Z łatwością je zapamiętasz. Edusenowne materiały dostępne są w wersji do czytania (pliki PDF) i do słuchania (pliki MP3). Możesz je odsłuchać lub przeczytać na przerwie, w drodze do szkoły, w trakcie innych, ciekawszych zajęć. W ciągu kilku minut zdobędziesz potrzebną wiedzę, a potem dobrze napiszesz klasówkę, zdasz egzamin, maturę.

Korzystaj z wyjaśnień zagadnień gramatycznych i językowych, które umieściliśmy w części język i gramatyka. Po odsłuchaniu lub przeczytaniu edusensownych materiałów błyskawicznie odróżnisz części mowy, części zdania, rodzaje wypowiedzeń, funkcje tekstów i środki stylistyczne, które zostały w nich użyte. Codziennie dodajemy nowe materiały. Zaglądaj do nas często!


Nowości

Kpisz, czy o drogę pytasz


Kadr z filmu "Pan Tadeusz", 1928

Tego frazeologizmu używamy, kiedy intencje rozmówcy nie są dla nas jasne, kiedy podejrzewamy manipulacje, kiedy chcemy dać do zrozumienia, że czyjś dylemat jest dla nas absurdalny.

Powiedzenie zrobiło zawrotną karierę w drugiej połowie XIX wieku. Pierwsze poświadczone literackie użycie znajduje się w powieści "Kuglarze" zapomnianego nieco dzisiaj Józefa Korzeniowskiego. Używały go także w swoich utworach prozatorskich takie tuzy polskiej literatury jak Henryk Rzewuski, Ignacy Kraszewski, Maria Konopnicka czy niezwykle popularny także współcześnie Tadeusz Dołęga-Mostowicz.

Wydaje się jednak, że źródło zwrotu bije na kartach "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza. Iskrząca się dowcipem i wdziękiem rozmowa Hrabiego, zmierzającego na śniadanie do soplicowskiego dworu, z Zosią karmiącą kury w przydwornym ogrodzie, jest najbardziej spektakularną realizacją powiedzenia zarówno w jego dosłownym jak i przenośnym znaczeniu. Panienka speszona pytaniami magnata o oczywistości, nie wypowiada wprawdzie takiej sentencji, ale ma ją na końcu języka.

Zygmunt Krasiński entuzjastycznie o "Panu Tadeuszu"


Zygmunt Krasiński

Narodowa epopeja napisana przez Adama Mickiewicza budziła skrajne emocje. Wśród pierwszych czytelników byli tacy, u których wywoływała bezmiar nudy, tacy, których irytowała i wreszcie zachwyceni. Do ostatnie grupy należał Zygmunt Krasiński. W liście do swego ojca hrabiego Wincentego Krasińskiego, magnata, generała i namiestnika Królestwa Polskiego, autor "Nie-Boskiej komedii" pisał:

Niech Papa przeczyta co prędzej „Pana Tadeusza” Mickiewicza. To jedyne dzieło w swoim rodzaju – lepsze od „Monachomachii”, komiczne, pełne życia narodowego polskiego, dzieło polskie całą gębą, narodowe, wiejskie, szlacheckie – „Don Kiszot” polski – dowód nieodbyty wielkiego geniuszu. Wszystko tam się znajdzie: wady i zalety Polski, natura polska, uczucia nasze wzniosłe i śmieszności bez liku – rewolucje nasze, sejmiki, szlachta stara i młode generacje, jakobiny i doktrynery – wszystko, wszystko z taką prawdą oddane, z taką prostotą, że aż strach bierze."

Opinię Cypriana Kamila Norwida o epopei znajdziesz tutaj>>

Zobacz także