Edusens

Szukasz najlepszych streszczeń, wnikliwych opracowań i oryginalnych interpretacji lektur? Trafiłeś na właściwą stronę. Znajdziesz tu mnóstwo wyczerpujących informacji, które przydadzą Ci się w szkole. Zostały profesjonalnie przygotowane. Z łatwością je zapamiętasz. Edusenowne materiały dostępne są w wersji do czytania (pliki PDF) i do słuchania (pliki MP3). Możesz je odsłuchać lub przeczytać na przerwie, w drodze do szkoły, w trakcie innych, ciekawszych zajęć. W ciągu kilku minut zdobędziesz potrzebną wiedzę, a potem dobrze napiszesz klasówkę, zdasz egzamin, maturę.

Korzystaj z wyjaśnień zagadnień gramatycznych i językowych, które umieściliśmy w części język i gramatyka. Po odsłuchaniu lub przeczytaniu edusensownych materiałów błyskawicznie odróżnisz części mowy, części zdania, rodzaje wypowiedzeń, funkcje tekstów i środki stylistyczne, które zostały w nich użyte. Codziennie dodajemy nowe materiały. Zaglądaj do nas często!


Nowości

Reymont w szafie jako amant


J. Malczewski, Portret Wł. Reymonta

Przyszły noblista Władysław Stanisław Reymont w młodości parał się wieloma zawodami. Opuściwszy ukradkiem dom rodzinny i mistrza sztuki krawieckiej, który mimo niechęci swego podopiecznego, chciał go uczynić solidnym rzemieślnikiem, Rejment (Reymontem został nieco póżniej) wstąpił do jednej z podrzędnych grup teatralnych. Wraz z nią jeździł po kraju i zabawiał publiczność niewyszukanym repertuarem, grając pod fałszywym nazwiskiem, aby go ojciec nie mógł odnaleźć.

Kolega przyszłego pisarza Wacław Szymborski tak wspominał po latach Reymonta:

"Mniej więcej w połowie sezonu zjawił się u naszego dyrektora jakiś młodzieniec, przedstawił się jako Urbański i prosił o debiut. Warunki zewnętrzne raczej nieprzychylne: niskiego wzrostu, o niedzwyczajnym głosie i wzroku tak krótkiego, że bez szkieł nic prawie nie widzi. Dyrekcja dała mu jednak debiut w Barkaroli Gawalewicza. Wszedł na scenę nieprzytomny z tremy, a że grał amanta, więc grał be okularów, co go do reszty ubezwładniało. Skończył scenę i na pół ociemniały zamiast ze sceny wyjść normalnymi drzwiami, otworzył stojącą obok szafę i wszedł do szafy. Utłukł oczywiście cały spektakl."

Dobrze, że Władysław Stanisław Reymont zdecydował się ostatecznie na karierę pisarza, w której okulary nie tylko nie przeszkadzają, ale wręcz dodają atrakcyjności.

Jak za króla Ćwieczka


     Średniowieczna uczta

Ten związek frazeologiczny bywa używany, kiedy nadawca wypowiedzi chce podkreślić, że coś jest przestarzałe, nienowoczesne, prymitywne. Czasy króla Ćwieczka zaś, to w powszechnym mniemaniu, czasy zamierzchłe.

Badacze próbowali w pomrokach dziejów  odnaleźć legandarnego władcę. Wydaje się, że imię Ćwieczek jest spolszczoną wersją Swiekka władającego niegdyś (przed narodzeniem Chrystusa) królestwem Nordyku, celtyckim państwem ze stolicą w Vindobonie (obecnie Wiedeń).

O humorystyczny, wierszowany opis parządku panującego w państwie Ćwieczka pokusił się wybitny polski poeta Ludwik Kondratowicz.

W utworze "Król Ćwieczek" przedstawił władcę jako sympatycznego safandułę lubiącego pospać do południa, noszącego szlafmycę zamiast korony, uwielbianego przez poddanych. W czasach Ćwieczka lud miał się  oddawać ucztowaniu, a stuknięcia kieliszków podczas wesołych biesiad cenił ponad ponad szczęk oręża i zgiełk bitewny. Za czasów tego króla poddani mieli cieszyć się doskonałym prawodostwem, dzięki któremu w kraju panowała zgoda. Zdolności dyplomatyczne władcy zjednały mu przyjaźń władców sąsiednich krain. Nic też dziwnego, że kiedy Ćwieczek umarł po długim panowaniu, lud pogrążył się w smutku i żałobie.

Dlaczego zatem pokojowe, szcześliwe "czasy króla Ćwieczka" są synonimem prymitywizmu? Może dlatego, że zamiast motywować żyjących wówczas ludzi do wysiłku i odkryć, skłaniały raczej do lenistwa i gnuśności.

Zobacz także

O wieszaniu psów

foto

Drzeworyt, XVI w.

W wiekach średnich zwierzęta, które wyrządziły szkody, były sądzone w podobny sposób jak ludzie. ... więcej »