Zła wróżba dla powstania


W. M. Chase, Biblia

Legenda mówi, że informacje o wybuchu powstania listopadowego dotarły do Adama Mickiewicza, gdy ten przebywał w Rzymie i właśnie gościł na zebraniu u jednego z kardynałów. Kiedy obecni na spotkaniu żywo dyskutowali o szansach i zagrożeniach, jakie niesie ze sobą niepodległościowy zryw, wspomniany kardynał zaproponował wróżbę z Biblii. O otwarcie księgi poproszono Mickiewicza.

Przejęty poeta otworzył Biblię na na fragmencie Ewangelii wg św. Jana i przeczytał: "Domine hominem non habeo ut cum turbata fuerit aqua mittat me in piscinam dum venio enim ego alius ante me descendit " (Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną).

Obecni przy tym wydarzeniu Polacy zgodnie uznali, że fragment ten nie wróży powodzenia narodowej sprawie. Gdy przeszło rok później okazało się, że powstanie upadło, uczestnicy spotkania uznali, że rzymska przepowiednia spełniła się.

O powodach, dla których Adam Mickiewicz nie dołączył do powstania listopadowego przeczytasz tutaj >>

Zobacz także
Kochliwy poeta
foto

Perypetie miłosne bohaterów „Mody na sukces” wypadają blado w porównaniu z romansowymi dokonaniam... więcej »